Pamiętam to jak dziś. Ten moment paniki na kilka miesięcy przed ślubem, kiedy przeglądałam setki zdjęć i wszystkie panny młode miały długie, gęste włosy splecione w misterne koki. A ja? Ja miałam boba do linii żuchwy. Przez chwilę myślałam, że jestem skazana na porażkę. Na szczęście to kompletna bzdura. Okazało się, że idealne fryzury na