Lustro. Czasem przyjaciel, a czasem… no cóż, wróg publiczny numer jeden. Zwłaszcza tego ranka, kiedy światło pada pod idealnie złym kątem i nagle widzisz więcej skóry głowy niż włosów. Znam to uczucie. To frustrujące, kiedy próbujesz ułożyć fryzurę, a ona po prostu nie współpracuje, odsłaniając to, co wolałbyś ukryć. Ale powiem Ci coś w sekrecie: