Pamiętam ten dzień doskonale. Stałam przed lustrem, wpatrując się w swoje nijakie, pozbawione życia włosy i pomyślałam: dość. Chciałam zmiany, ale nie byle jakiej. Marzył mi się kolor z charakterem, chłodny, elegancki, trochę tajemniczy. Taki, który przyciąga spojrzenia, ale nie krzyczy. Wtedy właśnie w mojej głowie zakiełkowała myśl o idealnym odcieniu – popielaty blond. To