Pamiętam to uczucie frustracji, gdy przed ważnym wyjściem moje włosy po prostu odmawiały współpracy. Były wszędzie, tylko nie tam, gdzie powinny. W akcie desperacji sięgnęłam po prosty, perłowy grzebyk, który dostałam kiedyś w prezencie. I stał się cud. Ten jeden mały detal nie tylko ujarzmił chaos, ale nadał całej stylizacji zupełnie nowy, wyrafinowany charakter. Właśnie