Moje pierwsze cieniowanie włosów półdługich zakończyło się… cóż, katastrofą. Wyglądałam jakbie miała na głowie stado nietoperzy. Ale cóż – bez ryzyka nie ma zabawy, prawda? Dziś, po latach eksperymentów, wiem już, że cieniowanie włosów półdługich to prawdziwa sztuka. I wcale nie musi skończyć się źle. Właściwie to cud, że w ogóle zdecydowałam się na drugie